Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player
DLACZEGO POECI KOCHAJĄ MILANÓWEK?

Salę Konferencyjną Urzędu Miasta powoli wypełniają słuchacze  Milanowskskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Stoję z boku obładowana tomikami poetyckimi. Zastanawiam się, skąd taka silna potrzeba bycia razem, uczenia się i niepoddawania? Pani Dominika Inkielman rozpoczyna spotkanie, przedstawia porządek, mówi o niespodziance. To My- poeci jesteśmy tą niespodzianką!

Siedzący z tyłu orientują się w sytuacji i zanim wyjdziemy, aby zaprezentować nasze wiersze- tomiki rozpływają się wędrując w zaciemionym do celów prezentacji pomieszczeniu jak we mgle. Już się cieszę! Przecież to moje urodziny, nie mogę być ponura, a głód poezji podsyca we mnie radość pomimo silnego zmęczenia. To dla mnie trzecia impreza w zaledwie kilka dni.

Przedstawiam projekt, jego oryginalność, opowiadam o troskach prezesa stowarzyszenia. Podobnie jak MU3W nie jesteśmy dotowani. Działamy już cztery lata dzięki skromnym składkom i sponsorom. Piszemy projekty. Dzięki konsekwencji ( dwukrotnie skladałam wniosek poetycki) udaje się i z rąk do rąk wędruje poezja!

Podchodzą Magda Orzechowska, Piotr Łączyński, Jacek Suchowicz i w tej kolejności czytają własne utwory. Padają brawa, czuję ogromną aprobatę, wręcz zachwyt do twórczości kolegów po piórze. Teraz moja kolej. Czytam " Zaklinacza kurzajek", "Majowe", " Przejrzystą". Na zakończenie przygotowałam wiersz spoza tomiku. Pytam, czy zgromadzeni chcą wysłuchać wiersza " Emeryt na wakacjach"? Ależ oczywiście, proszą! Płyną słowa na pozór satyryczne, jednak z podwójnym dnem porównujące los emeryta Polaka z emerytem zza zachodniej granicy...

Wspaniały wieczór i spotkanie w Milanówku kończą się. Blisko 200 tomików znalazło swoich czytelników. Cudowni Milanowianie! Pan Ireneusz, Pani Barbara i inni! Pada wiele ciepłych słów, palce bolą od wpisywanych dedykacji, ale jest magicznie! I jak tu nie kochać Milanówka?! Nawet poza truskawkową porą jest atrakcyjny i wyjątkowy!

Małgorzata Ciechomska